CHCEMY ZOSTAWIĆ PO SOBIE ŚLAD

Drugi dzień Międzynarodowego Pleneru Malarskiego zaowocował wieloma pięknymi obrazami. Przypomnijmy, że wernisaż na którym będzie można podziwiać końcowe efekty pracy artystów, odbędzie się 7 września, o godz. 18.00 w Powiatowym Domu Kultury „Czerwony Tulipan” w Kętrzynie, ul. Pocztowa 13. 

Malarze pracują dniami i nocami. Każdy ma swoją ulubioną porę dnia, a wena również niespodziewanie przychodzi bladym świtem. – Chcemy pozostawić tutaj po sobie ślad, dlatego zależy mi na namalowaniu jak najwięcej prac.– mówił podczas wywiadu Witalij Fedorenko.

Chcemy pozostawić tutaj po sobie ślad, dlatego zależy mi na namalowaniu jak najwięcej prac.- mówił podczas wywiadu Witalij Fedorenko.

 

Oprócz wytężonej pracy, na malarzy czekała atrakcja w postaci wywiadu, które transmitujemy w relacji na żywo na Facebooku Rozmowa w radiowym studiu plenerowym. Zapraszamy do polubienia naszej strony, bo to nie koniec wywiadów.  To dla nas zaszczyt móc obcować z ludźmi sztuki, ludźmi pasji. Sukces tego pleneru potwierdza, że liczą się przede wszystkim relacje między ludźmi, wtedy wszystko się udaje – podkreśla Marlena Szypulska – dyrektor Powiatowego Domu Kultury „Czerwony Tulipan” w Kętrzynie. Zależy nam, by artyści dobrze się u nas czuli. Wkładamy wiele serca, by tak właśnie było”.

Goście w ,,Czerwonym Tulipanie”

Pierwszego wywiadu podczas pleneru udzielili malarze z Ukrainy: Tetyana Salukha, Zora Na Ruban-Holovchuk i Witalij Fedorenko – Bardzo podoba nam się na na Międzynarodowym Plenerze Malarskim w Kętrzynie. Wasze okolice są piękne, bogate w zabytki i urodziwe krajobrazy. Atmosfera między malarzami jest bardzo przyjazna i uczymy się od siebie nawzajem. Cieszymy się, że tu jesteśmy. – mówiła Tetyana. Podczas wywiadu każdy z malarzy opowiedział o swoich początkach, ulubionej technice ale i innych pasjach, jak podróżowanie, które kochają dziewczyny. Nie obyło się bez trudniejszych pytań, np. jak to jest oddać, zostawić swoją pracę w którą włożyło się mnóstwo pracy i serca? – Tak jest na każdych plenerach. Zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić, że nasze ,,dzieci”, czyli obrazy zostają na miejscu, a my jedziemy dalej. – powiedziała Tetyana. Na koniec malarze zgodnie przyznali – Malarz powinien być osobą twórczą, lubiącą swoją pracę, myślącą niestandardowo, potrafiącą przenieść swoje wyobrażenia na płótno, a do tego odważną. – Zora dodała – i żeby miał pieniądze na płótno i farby. Tak przedstawia się idealny malarz według gości z Ukrainy. Cała rozmowa dostępna jest na naszym Facebookowym profilu:

Pierwszego wywiadu podczas pleneru udzielili malarze z Ukrainy: Tetyana Salukha, Zora Na Ruban-Holovchuk i Witalij Fedorenko

Malarze chętnie publikują zdjęcia z pleneru na swoich profilach Facebookowych.

Widzimy się za rok?

Kolejnym gościem studia Pleneru Malarskiego był malarz Andreas Andy Malecki, który przyjechał z Görlitz w Niemczech – Wyjechałem za granicę, ale pochodzę z Warmii. Duża część mojej rodziny mieszkała nad Renem. Jestem niemcem, ale czuje się tez warmiakiem. Osobiście w dzisiejszych czasach brakuje mi tego rodzimego klimatu Warmii. Jak się okazało w naszym rozmówcy wciąż tli się kultura i duch warmińskiej ziemi, a nawet tamtejsza gwara. Oprócz pytań związanych z malarstwem, pojawiły się ciekawe opowieści o malowaniu obrazów „świętych” dla Kurii Warmińskiej i ciągłej chęci tworzenia stowarzyszeń – Na początek, zupełnie przypadkiem zostałem członkiem Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury i tam tez poznałem Mirka Krzyśków. Później powstała ,,Złota Linia”, kiedy wybuchło internetowe szaleństwo. Postanowiłem skorzystać z tego dobrodziejstwa techniki i na czacie zauważyłem, że ludzie chcą rozmawiać o sztuce, wymieniać się doświadczeniem, spotykać się. Dzisiaj jest tam wielu malarzy z którymi spotykamy się co roku, a w następnym roku planujemy zawitać do Kętrzyna. Wasze tereny są niezwykle dziewicze i warto to uwiecznić na płótnie. – zdradził malarz. Jednak nie trzeba czekać do następnego roku, aby cieszyć swoje oczy obrazami na których widnieją zabytki i krajobrazy powiatu kętrzyńskiego. Wernisaż prac malarzy odbędzie się 7 września, na który już teraz zapraszamy. Cała rozmowa z Andreasem Andy Maleckim dostępna jest na naszym Facebooku: Malarz Andreas Andy Malecki, przyjechał z Görlitz w Niemczech, ale wciąż czuje się Warmiakiem. Rozmowa w radiowym studiu plenerowym.

 

IMG_3107
Dr hab. szt. art. kons. Monika Bogdanowska – ” Maluję krajobraz ,,zwyczajny”, w którym, w gruncie rzeczy, nie ma nic niezwykłego (…) Jednak mam wrażenie, że w którymś momencie obraz wymyka mi się spod kontroli i malowane motywy nabierają cech teatralnych scenografii.”.

Reszel i nie tylko…

Czwartek obfitował w gości i ciekawe rozmowy o sztuce, wrażliwości i Plenerze Malarskim. Kolejna osoba zaproszoną do studia była Zofia Grudna, rodzima artystka z malowniczej Warmii, czyli Reszla -Bardzo się cieszę, że w pierwszym dniu pleneru odwiedziliśmy Reszel. Jest to piękne miasto dla osób zwiedzających. Wszyscy zachwycają się średniowieczną zabudową architektoniczną i niewątpliwie jest to duża atrakcja również dla osób malujących. Jednak oprócz rozmowy o Reszlu, nie obyło się bez rozważań filozoficznych – Malarz powinien być osobą wrażliwą na otaczający świat, dzieło stworzenia, relacje międzyludzkie oraz relacje pomiędzy ludźmi a naturą. Zofia Grudna zdradziła nam kiedy powstał jej pierwszy obraz i kiedy poczuła największą wenę, a nawet jak sama mówi – nakaz, przymus malowania. Odpowiedzi na te ciekawe zagadnienia dostępne są na Facebooku: Rozmowa z Zofią Grudną

IMG_3109
Od lewej: Dr hab. szt. art. kons. Monika Bogdanowska, Marlena Szypulska – dyr. PDK „Czerwony Tulipan” w Kętrzynie i Joanna Golon z zawodu politolog i dziennikarz Radia Olsztyn, z zamiłowania malarka. Marlena Szypulska: „To dla nas zaszczyt móc obcować z ludźmi sztuki, ludźmi pasji. Sukces tego pleneru potwierdza, że liczą się przede wszystkim relacje między ludźmi, wtedy wszystko się udaje”.

,,Pasja łączy ludzi”

Ostatnimi gośćmi drugiego, pracowitego dnia Pleneru Mlarskiego były Drapkina Ałła Miefodjewna i Elena Valerevna Karaulnыh z Prawdinska oraz komisarz pleneru Mirosław Krzyśków, który tym razem wystąpił w roli tłumacza. Już na samym początku Ałła serdecznie podziękowała organizatorom – Jestem już trzeci raz w Polsce, drugi raz w Kętrzynie na plenerze. Chciałabym bardzo podziękować organizatorom za zorganizowanie tak cudownego Pleneru Malarskiego na który przyjechali malarze z Ukrainy, Polski, Niemiec i my z Rosji. Nie wszyscy mówią po rosyjsku, ale porozumiewamy się  na migi. Myślę też, że ważna jest pasja, która łączy ludzi bez względu na język, płeć czy poglądy. Dalszym tematem rozmowy były też codzienne obowiązki, a Elena wyjaśniła czym zajmuje się w Prawdinsku – Na co dzień pracuje w „Pravdinsky miasta Domu Kultury” jako specjalista informacji i analiz. Jednak od dzieciństwa pasjonuje się malarstwem. W tym kierunku ukończyła studia artystyczne. Maluje głównie pejzaże i martwe natury ołówkiem i techniką gwasz. jestem dumna, że moje córki również malują i ukończyły szkoły artystyczne. Nie zabrakło też pytań o sztukę, ale aby się o tym przekonać zachęcamy do obejrzenia całego wywiadu: Rozmowa w radiowym studiu plenerowym.

13
Od lewej:Elena Valerevna Karaulnыh, Drapkina Ałła Miefodjewna z Prawdinska oraz komisarz pleneru Mirosław Krzyśków, który tym razem wystąpił w roli tłumacza.

 


Kolejne dni pleneru przed nami, a na malarzy czekają białe płótna do zamalowania.

Paulina Wasilewska/Powiatowy Dom Kultury ,,Czerwony Tulipan”