WYSTAWA „BEZ TYTUŁÓW” RADKA MAŁECKIEGO

„BEZ TYTUŁÓW” – wernisaż prac Radosława Małeckiego odbył się zaledwie tydzień temu, a już dwie prace autora zostały kupione przez warszawską firmę finansową za niemałe pieniądze. Prace można oglądać do połowy października przy Pocztowej 13 w Powiatowym Domu Kultury „Czerwony Tulipan” w Kętrzynie.

Poznaliśmy się na warsztatach rysunku węglem ,,Przestrzeń i perspektywa”, które prowadził Janusz Bieńkowski. Radek Małecki był jednym z uczestników. Jego talent był oczywisty i widoczny, wręcz krzykliwy – mówi dyrektor Marlena Szypulska. Na otwarcie pierwszego autorskiego wernisażu przybyła między innymi rodzina i przyjaciele. Szereg jego prac: zaskakujących, ciekawych, niezwykle różnorodnych było tematem dyskusji i wymiany spostrzeżeń w miłej atmosferze.

IMG_9850_m
Na otwarcie pierwszego autorskiego wernisażu Radosława Małeckiego przybyła między innymi rodzina i przyjaciele.

Art info:
Radosław Malecki
ur. 17.05.74 r w Kętrzynie
studia: prawo i administracja Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu
doradca finansowy
zainteresowania fizyka, kosmologia, nauki o ziemi, sport (triathlon)
publikuje na fantastyka.pl
lewak, ateista (w zasadzie agnostyk)

Prosto ze studia klubu dziennikarskiego radiobarcja.fm w Powiatowym Domu Kultury w Kętrzynie rozmawialiśmy z Radkiem Małeckim o jego życiu i pasji. Tutaj można posłuchać rozmowy: Rozmowa z Radosławem Maleckim

21752520_1905125369748639_2721155327341328048_o
Rozmowę z artystą Radkiem Maleckim prowadziła Marlena Szypulska – dyr. PDK „Czerwony Tulipan”

Dlaczego „Bez tytułów”? Nadanie czemuś tytułu, nazwy, narzuca odbiorcy pewne spojrzenie. Uważam jednak, że pokazując swoje pracy uwalniamy również wraz z nimi możliwości interpretacji. Miło by było gdyby te interpretacje były indywidualne i jak najszersze – mówi Radek Małecki. Podobnie w życiu. Warto pozostawić czasem rzeczy nienazwanymi. Kreśląc pierwsze kreski, a było to niespełna rok temu, nie myślałem, że mógłbym mieć kiedykolwiek jakąś wystawę, a jednak.

Artysta tak mówi o sobie: Nie chcąc opowiadać o samych pracach, o ich tematyce powiem kilka zdań o technice. Zdarza się akwarela. Sporo używam cienkopisów. Ulubioną jednak przeze mnie techniką jest tusz i tusz rozcieńczany wodą. Używam stalówki i pędzelków. Jako że moja przygoda z twórczością zaczęła się niedawno, to zapewne będę wypróbowywał kolejne techniki i sam nie wiem dokąd to ma zmierzać.

IMG_9835_m
Prace Małeckiego wywoływały żywe dyskusje. Sam autor – okazało się – bardzo lubi rozmawiać i chętnie dzieli się swoimi przemyśleniami. Na zdjęciu z kętrzynianką Haliną Małachowską, czynnie zaangażowaną w życie społeczności lokalnej.

Z wykształcenia jest prawnikiem, jednak ma zamiłowanie do kosmologii i fizyki kwantowej. Także do filozofii. Pisze i publikuje na stronie www.fatastyka.pl Tutaj można poczytać m.in.:

Publikacje Radosława Maleckiego na www.fantastyka.pl Oto mały fragment tekstu:

REGRESSUS AD INFINITUM

” (…) Nie wiem ile trwał ten festiwal tortur. Nie miałem wówczas poczucia czasu. Teraz jednak myślę, że musiało to zająć kilka miesięcy. Automaty usypiały mnie, budziły i karmiły. Myły i suszyły. Pomimo braku możliwości jakiegokolwiek ruchu czułem, że moje ciało robi się silne i sprawne. Kilka godzin dziennie spędzałem z hełmem na głowie, który wyświetlał obrazy i tłoczył wprost do mózgu strumień informacji. Taka szybka nauka boli… Bardzo boli… Jednak po każdym seansie wiedziałem coś nowego. Dowiedziałem się, że to co świeci, to żarówka, że najważniejsze siły we wszechświecie to elektromagnetyzm, słabe i silne oddziaływania jądrowe oraz grawitacja. Zrozumiałem, że nie można udowodnić nieistnienia czegoś, oraz to, że głównym żaglem na jachcie jest grot. Pompowano mi do szarych komórek całą wiedzę ludzkości. (…)”

Muszę jednak zauważyć, że wiele (a może większość) pomysłów przychodzi mi do głowy w trakcie uprawiania sportu. Jestem triatlonistą – amatorem. Duchowo raczej pesymista z nielicznymi przebłyskami optymizmu – dodaje artysta.


Prace można oglądać do połowy października przy ul. Pocztowej 13. Zapraszamy!


Tekst: Marlena Szypulska
Foto: Paweł Wagner